Mieszkaniec Lublina natknął się na zaskakujące dane w swoim Internetowym Koncie Pacjenta, gdzie widniało ponad pięćset rekordów dotyczących wizyt oraz zabiegów w poradni dermatologicznej, choć jak sam podkreśla, żadna z tych konsultacji nigdy nie miała miejsca. Narodowy Fundusz Zdrowia dokonał dokładnych wyliczeń i ustalił, że za wszystkie te fikcyjne świadczenia przychodnia otrzymała blisko pięćdziesiąt dziewięć tysięcy złotych. W związku z tym NFZ niezwłocznie powiadomił organy ścigania, a prokuratura formalnie wszczęła postępowanie przygotowawcze. Sytuacja ta rodzi obawy, że analogiczne przypadki mogły wystąpić także w innych regionach kraju.
Spis treści
ToggleNiepokojące odkrycie w systemie pacjenta
Podczas rutynowego sprawdzania dokumentacji medycznej mężczyzna z Lublina zauważył długą listę pozycji, które wskazywały na liczne zabiegi dermatologiczne przeprowadzone w jednej z lokalnych przychodni. Każda z nich była szczegółowo opisana, zawierała daty oraz opisy procedur, mimo że pacjent nigdy nie umawiał się na żadną z nich i nie odwiedzał tej placówki w podanym okresie. Cała sprawa nabrała poważnego wymiaru, gdy okazało się, że system rejestruje aż ponad pięćset takich wpisów, co sugeruje systematyczne i długotrwałe wystawianie fałszywych świadczeń.
Obliczenia Narodowego Funduszu Zdrowia
Po zgłoszeniu nieprawidłowości pracownicy NFZ przeprowadzili wnikliwą analizę dokumentacji rozliczeniowej. W efekcie ustalono, że za wszystkie te nieistniejące wizyty i zabiegi przychodnia otrzymała od Funduszu kwotę bliską pięćdziesięciu dziewięciu tysiącom złotych. Środki te zostały wypłacone na podstawie złożonych przez placówkę sprawozdań, które okazały się niezgodne z rzeczywistością. Taka kwota wskazuje na skalę procederu, który mógł trwać przez wiele miesięcy, a może nawet lat.
Interwencja organów ścigania
Wobec stwierdzonych nieprawidłowości Narodowy Fundusz Zdrowia zdecydował się zawiadomić policję o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. W ślad za tym prokuratura otworzyła śledztwo, które ma na celu ustalenie wszystkich okoliczności sprawy oraz zidentyfikowanie osób odpowiedzialnych za wystawianie fikcyjnych świadczeń. Postępowanie obejmuje zarówno analizę dokumentacji medycznej, jak i weryfikację rozliczeń finansowych między przychodnią a Funduszem.
Możliwość szerszego problemu
Choć sprawa dotyczy konkretnego pacjenta z Lublina, eksperci nie wykluczają, że podobne nadużycia mogły mieć miejsce także w innych częściach Polski. System Internetowego Konta Pacjenta pozwala na szybkie wykrycie takich anomalii, jednak wiele osób nie sprawdza regularnie swoich danych, co może opóźniać ujawnienie kolejnych przypadków. NFZ zapowiada dalsze kontrole w placówkach medycznych, aby zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości.
Zrodlo: zero.pl






